Na dobre i na złe

Na SOR zaczyna pracę nowa pielęgniarka Majka Skawina. Tymczasem do szpitala trafiają nagle ofiary szaleńca, który strzelał do ludzi na ulicy z kuszy, w tym młoda wdowa w zaawansowanej ciąży oraz bezdomny, który uratował ją, osłaniając własnym ciałem. W ciągu kolejnych godzin okazuje się, że Majka nie tylko umie zachować zimną krew, ale stawia także trafne diagnozy - i to lepiej niż doktor Jacyno, który towarzyszy jej na oddziale. Dziewczyna naraża się jednak Begerowi otwarcie zapowiadając, że nie da się molestować. Z kolei druga z pielęgniarek Beata przeżywa chwile grozy, gdy podejrzewa, że jedną z ofiar szaleńca może być jej matka.
Halinka jest świadkiem, jak szpitalny elektryk doznaje porażenia prądem. Dziewczyna od razu zaczyna reanimację, ratując tym choremu życie. Mężczyzna jednak ma później do niej pretensje, kiedy Halinka wbrew przepisom pozwala, by na SOR odwiedziła go jego narzeczona. Agata ma urodziny, ale przez kolejne problemy w szpitalu nawet nie myśli o świętowaniu. Tretter, widząc, że koleżanka jest u kresu sił, dzieli się z nią swoim dyrektorskim doświadczeniem. W finale przyjaciele na czele z Konicą i Szczepanem urządzają dla Woźnickiej przyjęcie niespodziankę.