Matki, żony i kochanki

Waldemar zaprzecza, że ma coś wspólnego z pożarem w fabryce Lindnerów. Maria próbuje pojednać się z Jerzym, obrzuca go prezentami, proponuje by został w domu. Hanka na swoje przyjęcie urodzinowe chce zaprosić wszystkie koleżanki wraz z mężami, jednak wieczorne plany Filipa powodują zmianę koncepcji – koleżanki przyjdą same. Janek obiecuje Teresie pomoc w podłączeniu magnetowidu. Dowiaduje się o tym Wanda, która nie zapomniała lekarce romansu z jej mężem. Zamieszanie, jakie wynikło z tego powodu sprawia, że Janek nie ma co marzyć o powrocie do domu. Małżeńskie nieporozumienia Wandy i Janka wykorzystuje jego kolega, Leon. Na przyjęciu urodzinowym Hanki przyjaciółki rozmawiają o planach na przyszłość. Hankę niespodziewanie odwiedza jej były mąż przynosząc ze sobą ogromny bukiet kwiatów. Robert chwali się że został wiceministrem. Jego zbyt swobodne zachowanie płoszy Hance gości. Kiedy Filip przychodzi do domu, zastaje Hankę w jednym łóżku z Robertem. Oburzony wychodzi trzaskając drzwiami. Hanka stara się załagodzić gniew Filipa. Jej wyjaśnienia przekonują chłopaka. W końcu daje się udobruchać.