Leśniczówka

Tadeusz przywozi do domu urnę z prochami Czesi. Zaczynają się przygotowania do pogrzebu, choć Helena chciałaby rozsypać prochy Czesławy w lesie, niedaleko domu. Błażej podejrzewa, że za kradzieżą win stoi młody wikary. Brat proboszcza prawie przyłapuje Filipa na gorącym uczynku. Kasia wysyła formalną prośbę do gminy o informacje w sprawie sprzedaży Czerwonego Zagajnika. Odpowiedź, jaką dostaje, wprawia ją w osłupienie.