Leśniczówka

Aniela śpieszy się do pracy i popędza Małgosię. A dziewczynie wszystko kojarzy się z jej wiarołomnym mężem, Marcinem. W Las Poście Rej wręcza siostrzenicy torbę z listami i prosi, by je rozniosła. Dziewczyna nie jest przekonana, czy sobie poradzi. Po kilku godzinach wraca w opłakanym stanie — przestraszyła się starego pudla Mielcaraków i wpadła do rowu. Aniela ma pomysł, co ją pocieszy i funduje jej górę słodkości. W drodze do domu kobiety zaczynają rozmawiać o facetach. Małgosia dochodzi do wniosku, że nad ich rodziną, chyba musi ciążyć jakaś klątwa — wszystkie kobiety wybierają drani.