Leśniczówka

Krawczyk tłumaczy Wigrowskiemu, że natychmiast muszą odwieźć Kurka do szpitala, bo mężczyzna ma kolejny atak paranoi. Jednak Wiesław ma już dość udawania i zdradza policjantowi, iż to Artur kazał mu zawiadomić służby o bombie podłożonej w LasPoście. Wściekły Łukasz wiezie mężczyzn na komendę i żąda, by Kurek sprostował swoje zeznania. Ale w tym momencie Krawczyk wyjawia mu, dlaczego musiał wykraść z LasPostu pewien list.