Leśniczówka

Przerażony Janusz zaczyna wzywać pomocy. Jednocześnie jednak kombinuje, jak uniknąć kary. W związku z tym stara się przesunąć ojca w stronę wyjścia z jednego z boksów. Gdy do stajni wpada recepcjonista, wyjaśnia mu, iż koń kopnął ojca. Chłopak wzywa pogotowie. Janusz także jedzie do szpitala. Niebawem okazuje się, że Bogdan miał dużo szczęścia: skończyło się na guzie i niewielkim wstrząśnieniu mózgu. Tymczasem na miejscu wypadku zjawia się Nowacki. Przesłuchuje recepcjonistę i rozgląda się po stajni. W pewnym momencie odnajduje butelkę porzuconą przez Janusza. Niebawem komendant zjawia się w domu Karcza. Janusz poważnie plącze się w zeznaniach. Kilkanaście minut później Karcz dostrzega Olgę idącą ulicą Leśniczówki. Dziewczyna też go dostrzega i odwraca się na pięcie. Janusz jednak ja dogania i oświadcza, iż nie odpuści sprawy swojego syna. Zdradza Jasińskiej, że ma człowieka, który już raz odnalazł Daniela i na pewno jeszcze raz to zrobi.