Lepsza połowa

Julia proponuje Kamilowi wspólne wyjście na dyskotekę. Kamil odmawia, bo po pierwsze nie potrafi tańczyć, a po drugie w tym czasie przygotowuje posiłki dla bezdomnych. Gdy Julia słyszy o bezdomnych, natychmiast zapomina o dyskotece. Prosi Borysa, aby pomógł jej i Kamilowi przygotować wyjątkową kolację. Borys jest wniebowzięty, bo Julia po raz pierwszy mówi do niego tato. Uskrzydlony, wynajmuje całą restaurację. Na kolacji zjawiają się bezdomni. Nie chcą jednak niczego tknąć, bo Marek zaserwował im owoce morza. Na szczęście Dusia przypomina sobie o muffinkach Kamila.