Królowie śródmieścia

Następne dni Luiza spędza u Damiana, który na dworcu ma kiosk z fast foodami. Żona Damiana, Rosjanka Ludmiła, prowadzi małą szkółkę baletową. Luiza pomaga Damianowi sprzedawać w kiosku. Dzięki jej magicznym sztuczkom sprzedaż artykułów znacznie wzrasta. Gabrysia uważa, że Marcin traci czas, prowadząc firmę kurierską. Powinien, jak dawniej, kierować firmą projektującą odzież. Irena i Henryk są sobie coraz bardziej bliscy. Franciszek przywozi do galerii Ireny namalowany przez Henryka portret dziewczyny z kotem na ramieniu. Na dworcu Franciszek poznaje Luizę i domyśla się, że to ona jest dziewczyną z portretu.