Klan
Dominika jest lekko obrażona. Tłumaczy ojcu, że nie życzy sobie, żeby pani Mariola wychowywała jej dzieci. Twierdzi, że trzeba przyjąć osobną pomoc do dzieci, zanim z Poznania nie przyjedzie matka Karola. Po wczorajszym wtargnięciu ludzi Kebsa do dom