Klan
Z samego rana Leszek przyjeżdża po prezesa i razem jadą do Torunia. Bogna przypomina Irminie, że od przyszłego tygodnia nie da już rady pomagać jej przy "tygryskach". Skoro na razie mama nie przyjedzie, Irmina będzie szukać pomocy wśr&oacut
Z samego rana Leszek przyjeżdża po prezesa i razem jadą do Torunia. Bogna przypomina Irminie, że od przyszłego tygodnia nie da już rady pomagać jej przy "tygryskach". Skoro na razie mama nie przyjedzie, Irmina będzie szukać pomocy wśr&oacut