Klan

Monika nie może przeboleć, że Daniel wybrał święta u Kai w Częstochowie. W zastępstwie znowu czepia się Feliksa. Może wreszcie się wytłumaczy, gdzie był wczoraj tyle czasu? Feliks się wykręca od odpowiedzi, ale Danielowi przyznaje się, że wypił kawę z pewną tajemniczą kobietą. Żaneta wciąż próbuje dodzwonić się do Uli. Po rozmowie z Grażyną Ula postanawia zgodzić się na rozmowę. Ale Piotrusia trzeba zawieźć do dziadka Leopolda. Zosia przychodzi do biura Janusza. Prosi, żeby coś zrobił, by rozprawa się nie odbyła.