Klan

Zyta jest wściekła na męża. Myślała, że jak go zostawi samego z obowiązkami, to czegoś go to nauczy. Zrozumie, że nie może zostawiać samej Zyty i sobie wyjeżdżać, żeby tracić ich pieniądze na jakiś niepewny interes. Milda spotyka się z szefem Daniela w przerwie śniadaniowej. Przyznaje się, że poprzednio źle go oceniła. Leokadia zagląda do preclowni po ciastka. Słucha, jaki problem mają młodzi i radzi Maćkowi, żeby sam zadzwonił do hydraulików. Grażynka przyjeżdża z dyżuru w doskonałym nastroju. Zastaje smętnego Leopolda i pakujących się Maćka i Martynę. Dowiedzieli się o ich spisku i wracają do domu.