Klan

Maciek i Martyna bardzo chcieliby wrócić do mieszkania mamy Martyny. Maciek namawia, żeby Leopold od razu zadzwonił do hydraulików i zgłosił awarię. Później wpada na pomysł, że sam pójdzie do administracji z preclami, może to przyspieszy naprawę. Leopold coraz gorzej czuje się z okłamywaniem młodych. Jednak Grażynka nie chce słyszeć o wycofaniu się. Marek snuje się po domu albo siedzi przed laptopem w poszukiwaniu pracy. Czesia stara się go wspierać. Anulka chce ją przekonać, że wujek Marek przesadza, bo stracił tylko pracę i okropnie nią manipuluje. Witold w złym humorze wraca z banku. Nie ma mowy o kredycie hipotecznym bez wkładu własnego. Całą winę zrzuca na Ilonę.