Klan

Paulina jest w bardzo złym stanie psychicznym. Zofia radzi Jackowi, żeby poszukał dla niej jakiegoś psychologa. Dzwoni kolejny telefon z informacją o miejscu pobytu Stasia. Paulina musi natychmiast jechać do Kołbieli. Jacek decyduje, że pojedzie z nią, a do pracy się spóźni. Na Truskawieckiej Wiga szykuje pożegnalny obiad dla Henia. Remont w ośrodku w Różankowie się skończył i Henryk może wracać do siebie. Paulina zmęczona całym dniem poszukiwań przysypia na kanapie. Kiedy dzwoni ktoś do domofonu, Jacek idzie otworzyć. Okazuje się, że to ojciec Stasia odprowadził synka.