Klan

Sandra obwinia się za nagłe pogorszenie stanu psychicznego Norberta. Narodziny dziecka, awans w pracy były dla niego ogromnym obciążeniem emocjonalnym. Ponadto nie dopilnowała, aby przyjmował leki. Monika usilnie przekonuje Daniela, że nie powinien ujawniać tajemnic rodzinnych w swojej książce.