Klan

Pawełek jest bardzo przejęty z powodu zaginięcia Tropka. Sam pisze ogłoszenia i chce je rozwieszać w okolicy, zamiast iść do szkoły. Grażyna podejrzewa, że zaczerwienione oczy Bożenki to wcale nie wina chorych spojówek. Martwi się, bo córka długo nie wraca z uczelni. Kiedy chce już dzwonić na komisariat, Bożenka zjawia się w towarzystwie policjanta, który podejrzewa, że dziewczyna chciała popełnić samobójstwo.