Klan

Monika jest wściekła na Feliksa za wczorajszy wieczór. Przez niego najadła się wstydu.
Feliks próbuje się tłumaczyć, że nie mógł odmówić nowym kolegom z pracy. Chce, by go
zaakceptowali.

Bogna wyjeżdża do Hrubieszowa. Leszek prosi, żeby tylko nie sprowadzała Basi
do Warszawy.

Surmaczowa wypytuje Elżbietę o śledztwo i podsuwa
myśl, że może Beatę przetrzymuje jakaś sekta. Na szczęście, przychodzi pani Stanisława.
Namawia Elżbietę, żeby pojechała z nią i Jeremiaszem do Rzymu, na beatyfikację Ojca Świętego.
Elżbieta odmawia, ale wyjazdem jest bardzo zainteresowana Surmaczowa.