Klan

Koziełło udaje się z przykrą misją do matki Błażeja. Opowiada o diagnozie lekarzy i konieczności leczenia małego Mateusza. Sugeruje, żeby chłopiec został u nich, dopóki nie wyzdrowieje. Przy okazji informuje, że znalazł dla niej pracę. Kobieta nie wie, jak mu za wszystko dziękować.