Klan

Rafalski spędził noc na kanapie w mieszkaniu Beaty. Bardzo późno zasnął, więc Beata proponuje mu jeszcze trochę snu w sypialni. Feliks odbiera telefon z urzędu gminy z prośbą o stawienie się w urzędzie. W firmie Beaty zjawia się niespodziewany gość - biznesmen Przemek.