Klan

Lekko poddenerwowana Stanisława czeka na telefon od pana Jeremiasza. Nie mieści jej się w głowie, że taki słowny człowiek mógł po prostu zapomnieć zadzwonić. Obawia się, że mogło mu się stać coś złego. Koziełło odwiedza Rafalskiego w gabinecie