Kasta

Rozalia została bezdomna, gdyż komornik zajął jej mieszkanie za długi zmarłego syna. Wydawało się, że wystarczy jego mieszkanie, jednak opieszałość komornika i ciągłe protesty obrońcy Rozalii Henryka, doprowadziły do tego, że odsetki wciąż rosły. W końcu zapadł wyrok ostateczny: mieszkanie jej syna zostało sprzedane za grosze i doszło do licytacji mieszkania Rozalii. Od tamtej pory Rozalia żyje w przytułku.