Ja to mam szczęście!

Jerzy wręcza Joannie bilet na weekend w Pradze. Przekabacił Marcina, by zrobił sobie wychodne, a dziewczynki zaplanował wysłać do Iwony. Joanna i Iwona są pełne podejrzeń. Tymczasem, Elka ma problemy w szkole. Jest zagrożona z matematyki. Rodzice przeprowadzają rozmowy kwalifikacyjne na stanowisko prywatnego nauczyciela matematyki, ale nikt się nie nadaje. Spokój relaksującego się samotnie w domu Jerzego zakłóca niespodziewana wizyta Gniewomira.