Elif

Kerem nie kryje wdzięczności i podziwu dla Süreyyi. Proponuje dziewczynie, żeby kontynuowała pracę przy projekcie. Hümeyra jest pochłonięta wybieraniem imienia dla córeczki, tymczasem Macide ku swojej radości, dostrzega, że Kerem i Süreyya mają się ku sobie. Melek z niecierpliwością i nadzieją wyczekuje wieści od Veysela. Leman potrzebuje leków, jednak nie może znaleźć nikogo, kto by jej dla niej kupił. Z pomocą spieszy jej Jülide, kobieta choć niechętnie ją przyjmuje. Podczas rozmowy Leman pyta Jülide o przeprowadzkę, to, co od niej słyszy, wydaje się jej podejrzane. Kerem wpada na pomysł, żeby uczcić zakończenie projektu fotograficznego wspólnym wyjściem do restauracji.