Elif

Parla organizuje przyjęcie powitalne dla Kerema. Angażuje w przygotowania wszystkich domowników i służbę. Zarówno ona jak i Hümeyra z pogardą odnoszą się do Reyhan. Tymczasem Tülay zaprasza sąsiadki na otwarcie swojego sklepu. Coraz bardziej irytują ją zgryźliwe docinki właścicielki lokalu Leman. Kerem jest zaskoczony przyjęciem, które przygotowała dla niego Parla. Zbierają się wszyscy przyjaciele, brakuje tylko tortu. Vildan ma przynieść go razem z Reyhan, jednak w tej samej chwili Tarik zauważa wyglądającą przez okno Elif i daje znak Vildan, żeby się tym zajęła. Vildan z wściekłością popycha Elif... Tymczasem Reyhan próbując sama przynieść wielki tort, potyka się i przewraca, stając się obiektem drwin wszystkich gości.