Blondynka

Kapitan próbuje zbliżyć się do Sylwii. Sprzyja mu w tym los. Kiedy po porannej zaprawie znajduje w trawie rannego bociana, wzywa Sylwię do woliery, do pacjenta. Przy okazji udaje im się dłużej porozmawiać. Kapitan opowiada jej o swojej pracy na morzu, Sylwia odwdzięcza się opowieściami o ptakach i przesącza wiadomości o swoim dzieciństwie. Widać, że mają ze sobą dobry kontakt. W Karolu szubko dojrzewa myśl, żeby wyznać Sylwii prawdę, że jest jej ojcem. Tymczasem doktor i Dawid mieli wrócić z Warszawy. Jednak doktor informuje Jasiunię, że jego pobyt przedłuży się o kilka dni, chociaż szkolenie się już skończyło.