Blondynka

Ten dzień nie zaczął się dla Sylwii dobrze. Doktor obciążony zbliżającą się wyprowadzką staje się nerwowy i melancholijny. Wyrzuca Sylwii fałszerstwo dokumentów i to, że chce wyjechać z Dawidem właśnie wtedy, kiedy będą musieli się wyprowadzić. Sylwia zaskoczona tym frontalnym atakiem jedzie najpierw do Steca potem do Traczyka. Traczyk mówi jej, że załatwił już sprawę z rzeźnikiem. Sylwia prosi go o pomoc w znalezieniu nowego miejsca na lecznicę, bo to co zaproponował jej wójt Stec zupełnie się nie nadaje. W oku byłego wójta pojawia się błysk.