Z archiwum Filmoteki Narodowej

Zawieruchy dziejowe spowodowały, że kopie filmowe ginęły lub ulegały zniszczeniu. Ciekawostką jest fakt, że obrazy z epoki filmu niemego rejestrowano na taśmie nitro. A ta byłą wspaniałym surowcem wtórnym. Nierzadko więc zdarzało się, że po zgraniu filmu taśmę przerabiano na przykład na grzebienie.
Wiele kopi polskich filmów, które zarekwirowali Niemcy w czasie okupacji, odnaleziono zaraz po wojnie w magazynach w Krakowie. Ale prawdziwe skarby znajdowały się ogromnych archiwach Mosfilmu, w których Rosjanie składowali filmy zagrabione w Polsce.
Poszukiwanie filmu to często praca detektywistyczna, a tropy zaginionych arcydzieł nierzadko prowadzą do piwnic i strychów prywatnych osób. W ten sposób odnaleziono fragmenty „Pana Tadeusza” oraz „Mani” – zaginionego filmu z Polą Negri.