Wpół do Trzeciej RP

Jesień roku 1989, nazwana z czasem Jesienią Ludów, obfitowała w historyczne wydarzenia, z których w Polsce najbardziej brzemienne w polityczne skutki było powstanie rządu Mazowieckiego. Nie tak znowu wielu Polaków pamięta, w jakiej zapaści gospodarczej, społecznej, cywilizacyjnej znajdowała się Polska po ośmiu latach od wprowadzenia stanu wojennego, który rzekomo miał ją wyciągnąć z przepaści. Chociaż realny socjalizm polegał m.in. na tym, że wszyscy byli w nim równi, ale niektórzy równiejsi, to radykalne nierówności dochodowe wśród Polaków miały dopiero nadejść. Jednym z oczywistych objawów załamania się komunistycznego systemu władzy była nieznana wcześniej w PRL liberalizacja polityki paszportowej. Przez większość lat 80. paszporty były tylko dla obywateli bardzo grzecznych oraz dla niektórych wyjątkowo niegrzecznych, ale wtedy były to dokumenty ważne tylko w jedną stronę. Jesienią roku 1989 paszporty z prawem do powrotu na ojczyzny łono były w PRL dobrem powszechnie dostępnym, przynajmniej teoretycznie. Teoretycznie, ponieważ w praktyce występowały tu komplikacje natury praktycznej.