W kotle historii

16. września 1658 roku zawarta została w Hadziaczu umowa między Rzeczpospolitą Obojga Narodów a Kozackim Wojskiem Zaporoskim. W preambule unii czytamy: „Na którym miejscu Wielmożny Hetman Zaporoski z wojskiem swym nas, Komisarzów przystojnie i wdzięcznie przyjąwszy i moc zupełną komisarską nam od Jego Królewskiej Mości Pana naszego miłościwego i Stanów Koronnych i Wielkiego Księstwa Litewskiego powagą sejmową daną zważywszy, deklarował się ze wszystkim wojskiem. Jako nie po dobrej woli, ale z musu wojsko zaporoskie, przyciśnione różnemi opresjami, do obrony swojej przystąpiło. Tak, gdy Jego Królewska Mość Pan nasz Miłościwy ojcowskim sercem przepominając wszystkiego, co się w zamieszaniu stało, wzywa do jedności. Nie pogardzając łaską Jego Królewskiej Mości Pańską, dobrotliwego Pana dobroć pokornie przyjmując, do tej familiej przystępują. Potem do spólnej namowy, postanowienia zgody, szczerości i z obopólnej miłości, biorąc za świadectwo strasznych zastępów Boga to, co się stanowi, szczerze prawdziwie i wiecznie ma być trzymano”. Postanowienia unii nigdy nie weszły w pełni w życie. Wspominając okoliczności, jakie towarzyszyły podpisaniu ugody hadziackiej, Łukasz Modelski zaprasza na barszcz polski i ukraiński.