Teatr historii

Wprowadzenie do spektaklu w reżyserii Gabriela Gietzky’ego, wg scenariusza Rafała Kosewskiego, na podstawie tekstów Witolda Gombrowicza oraz homilii i przemówień kard. Stefana Wyszyńskiego. Gościem rozmowy jest dr hab. Karol Samsel, literaturoznawca, filozof, poeta.
„Polacy” to specyficzny spektakl nawiązujący formą do klasycznej formuły tzw. dialogów zmarłych. Autor scenariusza wydobył z przemówień i homilii bł. Kard Stefana Wyszyńskiego oraz z bogatej twórczości Witolda Gombrowicza fragmenty odnoszące się stricte do polskości. Mamy więc tu prezentację zasadniczo odmiennego rozumienia czy polskość jest, co staje się swoistym sporem dwóch zgoła odmiennych postaw i światopoglądów.
Jednak ten dziwny dialog pomiędzy wyrazistymi oponentami nie oscyluje w kierunku konfrontacji. Klasę obu wybitnych osobowości możemy odnaleźć w fakcie, że mimo wielu różnic w poglądach, zachowują wzajemny szacunek do oponenta. Termin dialog brzmi tu jednak nieco na wyrost, bo spektakl składa się z krótkich monologów, zestawia wypowiedzi o diametralnie przeciwnej treści dotyczących rodaków, ojczyzny, patriotyzmu i historii Polski, które w zaskakujący sposób wiążą się ze sobą w polemikę.
Wypowiedzi nacechowane na przemian katolicką i heretycką tonacją prowadzą w kierunku coraz większej ekspresji. Postawy uczestników sporu coraz bardziej polaryzują się, ale co ciekawe nie można nie zauważyć, że paradoksalnie mają też pewne wspólne obszary. Najbardziej widoczne staje się to podczas sceny kolacji, która uświadamia, że obaj rozmówcy są więźniami: kardynał Wyszyński – swojej celi, Gombrowicz – zakładnikiem emigracji. Obaj tęsknią za Polską, każdy na swój sposób.
Rozdźwięk między oponentami, jaki narastał od początku spektaklu, przy końcu zdaje się być sprowadzony do bardzo małego dystansu. Każdy z uczestników sporu ma pewne wątpliwości rodzące pytania o to czy różnice pomiędzy dyskutantami są na tyle wyraziste, że warto o nie się spierać. Zaskoczyć może też, że problematyka sprzed pół wieku, zawarta w wypowiedziach obu bohaterów, może być nadal aktualna w naszych czasach. Główna lekcją dramatu jest jednak skierowanie uwagi na to debaty publicznej – można żarliwie spierać o pryncypia, ale ważne by czynić to z szacunkiem dla adwersarza.