Szerokie tory

Reportaż Barbary Włodarczyk z Azerbejdżanu, ukazujący życie codzienne muzułmanów, ich tradycje, kulturę, zakazy związane z wiarą oraz rolę kobiet, które zgodnie z zasadami islamu nawet we własnym domu mają inne prawa niż mężczyźni.



Autorka odwiedza z ekipą filmową Nardaran – jedną z najbardziej ortodoksyjnych wiosek w tym liberalnym kraju, gdzie niezbyt restrykcyjnie przestrzega się zasad islamu. Bohaterem jest mieszkaniec wioski, 31-letni Nadir, który jest muzułmaninem. Wierny zasadom islamu, żyje zgodnie z jego nakazami, choć dorastał w czasach radzieckiego ateizmu. Nadir mieszka w jednym domu wraz z żoną, dziećmi i rodzicami. Utrzymuje się z gospodarstwa. Razem z ojcem hoduje drób, owce. Uprawia też sad i ogród warzywny. Nadir ma wyższe wykształcenie, ukończył wydział towaroznawstwa w Instytucie Gospodarki Narodowej. Próbował znaleźć pracę w swoim zawodzie, ale w kraju panuje wielkie bezrobocie.



Nardaran leży niecałe 40 km od Baku, miasta przypominającego raczej Zachód niż Wschód. Na tle w pełni zeuropeizowanej stolicy i głównego portu państwa Nardaran wygląda
jak miejsce z innej epoki. Nad wioską góruje meczet, jedna z najokazalszych świątyń na Kaukazie. Budowa meczetu trwała 10 lat; sfinansowali ją w całości pielgrzymi. Decyzją starszyzny w całej wiosce obowiązuje bezwzględny zakaz sprzedaży alkoholu. Jedyną
dozwoloną używką są tu papierosy. Wioska Nardaran to jedno z nielicznych miejsc w
Azerbejdżanie, gdzie można poczuć prawdziwą atmosferę tradycyjnych zasad świata islamu – świata, który po zamachach terrorystycznych zaczął budzić strach i nieufność.