Spór o historię

Rano, 12 maja 1926 roku Józef Piłsudski udał się do Belwederu, aby żądać ustąpienia powołanego dwa dni wcześniej rządu Chjeno – Piasta, kierowanego przez Wincentego Witosa. Marszałek nie zastał jednak prezydenta. W tym czasie przebywał on w Spale. Piłsudski wrócił do Rembertowa, a wojsko skoncentrowane na poligonie, na jego rozkaz wyruszyło w kierunku Warszawy. Do spotkania Piłsudskiego i Stanisława Wojciechowskiego doszło kilka godzin później na moście Poniatowskiego. Tu marszałek miał powiedzieć: „Ja cię gromnico zapaliłem i ja cię zgaszę”. W Warszawie rozpoczęły się walki pomiędzy oddziałami przybyłymi z Piłsudskim a jednostkami wiernymi rządowi. Decydującym dniem dla powodzenia zamachu był 13 maja. Piłsudczycy zajęli większość budynków rządowych. Dzięki poparciu kolejarzy opóźniał się przyjazd do Warszawy wojsk wiernych rządowi. 14 maja oddziały Piłsudskiego zajęły Belweder. Rząd Witosa złożył dymisję. Prezydent zrzekł się urzędu, a obowiązki głowy państwa objął marszałek Sejmu Maciej Rataj. 15 maja na stanowisko premiera powołano Kazimierza Bartla. Po stronie marszałka Piłsudskiego walczyło około 12 tys. żołnierzy. Rząd wspierało 8 tys. W czasie kilkudniowych walk zginęło 379 osób. 31 maja Zgromadzenie Narodowe wybrało Marszałka na prezydenta. Piłsudski nie przyjął wyboru. Tłumaczył to ograniczeniami, jakie nakładała na prezydenta konstytucja marcowa. Prezydentem został profesor chemii Ignacy Mościcki, a Piłsudski przyjął – specjalnie utworzone dla niego – stanowisko Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych. 2 sierpnia 1926 roku przyjęto tzw. nowelę sierpniową. Jej zapisy zmniejszały uprawnienia parlamentu. Wzmocniona została pozycja prezydenta. W Polsce rozpoczęły się rządy sanacji.