Słowo na niedzielę

W niedzielnych czytaniach słyszymy przypowieść o biedaku Łazarzu i bogaczu. Łazarz umiera z głodu, leżąc u bram pałacu bogacza. Leży i milczy. Milczenie Łazarza jest wymowne dlatego, że jako opuszczony żebrak, mógł przeklinać bogacza, mógł cały dzień krzyczeć w gniewie do Boga. A jednak tego nie robi. Łazarz w przeciwieństwie do bogacza ma imię, co sugeruje nam relację z Bogiem Bóg wezwie nas po imieniu do siebie. Bogacz ma prawie wszystko, ale nie ma imienia, czyli relacji z Bogiem. Nie ma jej za życia, nie ma jej i po śmierci.