Słowo na niedzielę

W niedzielnej Ewangelii Jezus mówi, że do królestwa Bożego wchodzi się przez ciasne drzwi. Chyba prowadzi nas to do przynajmniej dwóch wniosków. Po pierwsze w chodzi się tam pojedynczo. Nie da się wypchnąć z tłumem, wejść cichaczem, przemknąć niepostrzeżenie. A po drugie wchodzi się na zasadach, które określa Pan Bóg.
W drugim czytaniu znajdziemy z kolei takie słowa: trwajcie w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Bo co by wyrosło z syna, którego ojciec by nie upominał, nie poprawiał, nigdy nie karcił? Karcenie nie jest przyjemne, ale jak czytamy dalej przyniesie owoc w przyszłości. To karcenie, stanowczość pana Boga przejawia się choćby w tym, że nie zmienia on zdania co do dobra czy zła: dobre jest to, co Bóg nazywa dobre, a zło, to co on określa jako zło, niezależnie od tego co kto myśli czy mówi. Karcenie zatem, to sposób wychowywania nas, czyli pomocy w dojrzewaniu, dorastaniu duchowym. A to po to, żebyśmy na koniec mogli wejść do nieba, do domu Ojca.