Słowo na niedzielę

Pan Jezus wstępując do nieba, do domu Ojca, pokazał nam kierunek naszej życiowej drogi, przypomniał, że nasza ojczyzna jest w niebie i z każdą chwilą się do niej zbliżamy. Drugie czytanie, które słyszymy w niedzielę mówi o tym fantastycznie: On zapoczątkował nam drogę nową i żywą. Wcześniej Jezus tłumaczy uczniom, że jest Drogą, a więc z Nim i tylko z Nim możemy odkryć drogę do Ojca. To jest droga nowa, bo wcześniej nie można było być tak blisko Boga, jak teraz dzięki Synowi Bożemu. W Starym Testamencie arcykapłan tylko jeden raz w roku w święto Jom Kipur wchodził do najświętszego miejsca w Świątyni w Jerozolimie, gdzie była Arka Przymierza. Nikt inny nie mógł tam wejść. Teraz, dzięki krwi Jezusa, mamy dostęp do Ojca głębszy, niż miał najwyższy kapłan. Jezus zapoczątkował drogę żywą, bo daje ona relacje z żyjącym Bogiem, przedziwną bliskość, zażyłość. Ciekawe czy o tym pamiętasz, kiedy modlisz się rano i wieczorem? Czy nie zapominasz, że Jezus otworzył ci drogę do nieba, do Ojca? Otwarcia tej drogi, przygotowanie jej dla ciebie, kosztowało Go życie.