Słowo na niedzielę

Każda sytuacja ma swoje plusy i minusy. Minusy same jednak przyjdą do ciebie. One są natrętne jak komary i krzykliwe. Plusy natomiast musisz odnaleźć sam. Dobra wiadomość jest taka, że plusy zawsze istnieją. Ale zła jest taka, że wcale nie jest łatwo je odnaleźć, a bardzo często brakuje nam do tego sił i ochoty. Ale szukanie plusów, czyli działania Pana Boga, jest twoim obowiązkiem. Zapomniał o tym młodszy syn z przypowieści o synu marnotrawnym, którą czytamy w niedzielnej Ewangelii. W pewnym momencie uznał, że życie w domu, u boku ojca, jest bez sensu, bez perspektyw, bez wyzwań, nie gwarantuje mu szczęścia, realizowania siebie. I co? I odszedł z domu. Jeśli dziś jesteś w trudnej sytuacji, problemy wydają się mnożyć, to wołaj, pytaj, módl się. Panie, co chcesz zrobić z tą sytuacją? I co ja powinienem robić? To nie jest proste, ale jeśli chcesz mieć w sercu pokój, to jest to jedyna droga.