Słowo na niedzielę

Nasze życie wygląda czasem jak labirynt. Nie mamy wówczas, pojęcia którędy pójść, która droga jest dobra, jaką podjąć decyzję. Gdyby tylko mieć taką nitkę, która doprowadziłaby do kłębka, do wyjścia z labiryntu, do rozwiązania… Wtedy nie tylko wiedzielibyśmy którędy iść, ale także – w razie upadku – nitka byłaby liną ratunkową. Naszą nitką są Boże obietnice. W pierwszym czytaniu przypomina On o zapowiedziach, które kiedyś dał, a które wnet się wypełnią. Jeszcze trochę trzeba poczekać, ale na pewno zobaczymy, jak obietnice stają się ciałem.