Słowo na niedzielę

Rozmawiamy o grzechu przeciwko Duchowi Świętemu. Grzech przeciw Duchowi Świętemu niekoniecznie jest jakimś jednym czynem. To raczej nastawienie serca. Sposób myślenia. Pan Jezus mówi o tym grzechu wtedy, gdy uczeni w Piśmie oskarżają Go o to, że działa mocą diabła. Przypomnijmy: chodziło o uzdrowienia i wypędzanie złego ducha, których Jezus dokonał. Żydzi doskonale zdawali sobie sprawę, że było to działanie przekraczające moc zwykłego człowieka. Żaden z nich nie mógł takich rzeczy dokonać. A że nie chcieli przyznać, że Pan Jezus ma moc od Boga, więc świadomie i fałszywie mówili: to moc od diabła! Jeśli zabijasz natchnienia Ducha w sercu, to niszczysz w sobie jednocześnie Jego wezwanie do nawrócenia. To tak, jakby ktoś zniszczył wszystkie źródła światła na świecie i potem, w totalnych ciemnościach - nie mógł już nic widzieć, nic zrobić.