Słowo na niedzielę

Jeśli analizowalibyśmy życie i nauczanie Jezusa na ziemi Jego popularnością i tłumem fanów, to z w takim rozumieniu Pan Jezus żyjąc na ziemi nie odniósł sukcesu. Tyle tylko, że On nie przyszedł, żeby zabłysnąć, zdobyć fanów. W życiu chodzi o coś więcej, niż popularność. Zobaczmy to na przykładzie Ezechiela z pierwszego, niedzielnego czytania. Pan Bóg posyła go, by głosił słowo. Prorok znalazł się wśród pierwszych uprowadzonych z Judy do Babilonii w 598 r. przed Chrystusem, kiedy wojsko Nabuchodonozora zdobyło Jerozolimę. I tam, na wygnaniu, Ezechiel ma ogłaszać Izraelitom to, co mówi Bóg. Bóg więc niejako mówi Ezechielowi od początku: twoja misja się nie powiedzie, bo nie zechcą cię słuchać. Swoją postawą, swoim zachowaniem prorok Ezechiel pokaże, jak być blisko Boga.