Słowo na niedzielę

W niedzielnych czytaniach słyszymy, o spotkaniu faryzeuszy i zwolenników Heroda z Jezusem. Ci ludzie chcą rozmawiać z Jezusem, ale ich intencja jest jasna od początku – nie szukają prawdy, nie proszą o pomoc, ale chcą Jezusa zaatakować, ośmieszyć, zniszczyć. Wymyślają sprytne pytanie o podatek. Jeśli Jezus powie, że trzeba płacić, stanie po stronie Rzymian okupujących Palestynę. Jeśli powie, żeby nie płacić, będzie przeciw porządkowi publicznemu i narazi się Rzymowi. Głównym problemem nie jest to, czy trzeba płacić cezarowi czy nie. Problemem jest serce faryzeuszów, które działa przewrotnie, planuje ataki, hoduje niechęć. Czy takie serce podoba się Bogu?