Słowo na niedzielę

Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie. Tak powiedział Jezus do św. Piotra gdy ten powiedział, że cierpienie i smutek nigdy do Niego nie przyjdą. Uuu, ostro! Co spowodowało taką surowość? Może niewłaściwy ton słów Piotra? Zacznijmy od tego, że nigdzie więcej w Ewangeliach Jezus nie nazywa nikogo szatanem, poza samym szatanem. Diabeł sprytnie kusi Jezusa do zrezygnowania z posłuszeństwa Ojcu, Jego woli, na rzecz łatwiejszego i przyjemniejszego rozwiązania. I dokładnie to samo robi św. Piotr! Nie ma złych intencji, ale nie biorąc pod uwagę tego, co mówi Bóg, Piotr opiera się tylko na ludzkim myśleniu. A to zawsze będzie prowadzić do nieposłuszeństwa.
Piotr chciał oszczędzić Jezusowi cierpienia i okazać Mu współczucie, ale Pan przypomina, że miłość okazuje się najpełniej będąc posłusznym Bogu.