Słowo na niedzielę

W niedzielnym czytaniu Pisma widzimy, że lud wybrany zachowuje się trochę jak na wycieczce, za którą słono zapłacił. Ludzie traktują Mojżesza jak pilota czy organizatora. No i żądają od niego wody. Chcą zwyczajnej wody. I to nie jest żadna zbrodnia, kiedy chce nam się pić. Zwróćmy jednak uwagę co mówią ludzie wołając do Mojżesza: Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, żebyśmy umarli z pragnienia? Fascynujące jest, że psalm 95, który dziś śpiewamy na Mszy, mówiący o buncie Izraela z pierwszego czytania, używa tego samego określenia „twarde serce”, co Księga Wyjścia do opisu serca faraona! Czyli Pismo pokazuje, że jak serce faraona stało się kamienne, tak samo stało się z sercem Izraelitów!