Słowo na niedzielę

Gdy ojciec zobaczył wracającego marnotrawnego syna zrobił dwie rzeczy. A właściwie jedną w dwóch etapach. Najpierw pobiegł do syna i mocno go przytulił, a potem wycałował. To pierwszy etap. Co na to syn? Nie zobaczył ojca, tzn. nie zobaczył jego miłości, nie poczuł się kochany. Niesamowite, jak grzech nas krzywdzi. Jak rani nasze oczy. Nie widzimy oczywistych rzeczy! Jest coś jeszcze...