Słowo na niedzielę

Czasem marzymy o jakimś tajemnym wzorze, który rozwiązałby wszystkie trudności. Albo chcielibyśmy mieć eliksir młodości, żeby odjął nam lat i uleczył choroby. A może i wy macie czasem takie myśli jak ja, żeby umieć wszystko zrobić dobrze, żeby wszystko wychodziło? Ale wiecie co? Gdyby tak było, to odcięlibyśmy się od Pana Boga. Wcale byśmy Go nie potrzebowali. A to znaczy, że zrezygnowalibyśmy z Jego miłości. To byłoby naprawdę tragiczne. Jak Adam i Ewa w raju Mamy więc słabości, ograniczenia, popełniamy błędy i potrzebujemy Pana Boga. Św. Paweł w drugim czytaniu mówi, że mamy podobać się Bogu i stawać się doskonalszymi, ale nie sami z siebie. I nie sami dla siebie.