Słowo na niedzielę

Dzisiejsza Liturgia Słowa dotyczy małżeństwa. Ciekawe czy coś z tego, co słyszymy w czytaniach, może pomóc w zwykłych sprawach. Zobaczmy! Nie potrzeba odwoływać się do statystyk czy robić sondażu, żeby się zorientować, że małżeństwo dziś przeżywa kryzys. Wiele osób w małżeństwie ma problemy, mocno cierpi. Kiedy rozmawiam z nimi, szukamy powodu ich kłopotów. Ktoś mówi: Wszystko przez moją teściową, zawsze się wtrąca. Jakaś żona stwierdza: Bo ja nie wiedziałam, że mój mąż jest taki A ktoś inny: Hmmm, a może nas ktoś przeklął? Oczywiście, powody mogą być rozmaite, ale zanim zaczniemy szukać winnych wokół, warto najpierw spojrzeć we własne serce. Pierwsze pytanie jest kluczowe: Co spowodowało, że wybrałeś tę kobietę na swoją żonę? Że wybrałaś tego mężczyznę na męża? "No była bardzo ładna i świetnie się z nią czułem. Super, interesujący argument. Ale raczej lichy. Dlaczego? Bo jeśli dziesięć lat po ślubie spotkasz jeszcze ładniejszą i będziesz czuł się w jej towarzystwie jeszcze lepiej, niż w towarzystwie żony, to co wtedy? Uroda i miłe uczucia, to nie argument, by związać się z kimś na całe życie. Małżeństwo to twój wybór, twoja decyzja, która ma być mocniejsza, niż przyjemności, niż ładny wygląd.