Słowo na niedzielę

Jutro Kościół przypomina postać św. Jana Chrzciciela. To zupełnie wyjątkowa sytuacja, że w niedzielę wspominamy – poza zmartwychwstaniem Pana Jezusa – jakiegoś świętego. To w Janie spełniają się dawne przepowiednie i proroctwa ze Starego Testamentu. To on przygotował naród wybrany przez chrzest w Jordanie na przyjście Jezusa; on też Go wskazał ludowi. I to o nim Pan Jezus powiedział, że z gwiazd nie narodził się większy od Jana. I ten największy z ludzi, mówi drugim czytaniu, że nie jest godzien, nie jest wart, by rozwiązać sandały na nogach Jezusa. Ciekawe, bo to zadanie należało do niewolnika, najniższego służącego. I Jan uznaje, że nawet tej posługi wobec Jezusa nie jest godny.