Słowo na niedzielę

Andrzej, bohater odcinka pod wpływem złych decyzji stracił pieniądze. Kiedy nie stać go było na utrzymanie domu, pewnej nocy wstał i zaczął wołać do Boga, że nie wierzy w jego opiekę. Po tych wydarzeniach w niedalekim czasie znalazł nową pracę. Teraz Andrzej wspomina: „Tak jak w Psalmie napisane: Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi”.