Słowo na niedzielę

Gdy Henryk siedział w więzieniu, nazywano go „Kurczakiem”. Po latach Henryk odkrył, że w tym czasie miał w sobie właśnie coś z kurczaka: wewnętrznie był tchórzliwym, małym człowiekiem. Po latach czytał w Biblii o orłach i kimś takim chciał się stać: ptakiem silnym szybującym w przestworzach. Duch Święty pomógł mu stać się silnym człowiekiem, który swoją siłą pociąga innych do Boga. Pokazuje ludziom, w jakim kierunku mają iść.