Rok w ogrodzie

Pani Regina Kucharczyk z Radziwiłłowa odziedziczyła swoją posiadłość po dziadkach. Ci z kolei kupili ją w 1935 roku od księcia Michała Radziwiłła. Dziadek pani Renaty zajmował się pszczelarstwem. Dlatego wzdłuż pola powstała lipowa aleja. Pani Regina pierwsze krzewy posadziła, gdy przyjeżdżała do dziadków na wakacje i weekendy. Zrobiła wtedy również malutkie oczko wodne i skalniak. Kiedy zamieszkała na stałe postanowiła zagospodarować ogród na wzór tych, którymi zachwycała się za granicą. Zasadziła rząd sosen zwyczajnych, żywopłot z tui brabant, parę różaneczników i azalii, a grządki zamieniła w trawnik. Kiedy budynek gospodarczy został zamieniony w dom mieszkalny powiększyła ogród. - To taki mój kawałek radosnego świata, gdzie zapominam o problemach dnia codziennego mówi szczęśliwa właścicielka.