Rodziny Wyklętych mają głos

Bohaterem odcinka jest Tadeusz Radwański. Urodził się 18 grudnia 1925 roku, w Annopolu jako syn Jana i Heleny z domu Szczepańskiej. W 1938 roku ukończył szkołę powszechną. Latem 1942 roku został wywieziony na roboty do Niemiec. Uciekł z transportu i powrócił do domu. Pod koniec roku został ponownie aresztowany. Tym razem wywieziono go do Kijowa, skąd po ośmiu miesiącach uciekł i powrócił na Lubelszczyznę. Nawiązał wówczas kontakt z podziemiem niepodległościowym i został żołnierzem Armii Krajowej. Jednocześnie utrzymywał kontakt z silnymi w tym rejonie Narodowymi Siłami Zbrojnymi. „Kostek” wziął udział w poświęceniu sztandaru 1. Pułku Legii Nadwiślańskiej Ziemi Lubelskiej NSZ, które odbyło się pod Borowem jesienią 1943 roku. Po wkroczeniu Armii Czerwonej 10. kompania AK została rozwiązana, a „Kostek” powrócił do rodzinnego domu. Po kilku miesiącach ukrywania się, Tadeusz Radwański postanowił wstąpić do formującej się w Lublinie nowej armii Wojska Polskiego. Wiosną 1945 roku został zatrzymany przez pułkową Informację Wojskową i osadzony w areszcie. Ostrzeżony, nie przyznawał się do konspiracyjnej przeszłości. Po kilku dniach aresztu został wyznaczony do przymusowej pracy w piekarni, skąd udało mu się uciec i powrócić do Annopola. „Kostek” ponownie musiał się ukrywać przed władzami. Powrócił również do działalności podziemnej i wszedł w skład oddziału Bolesława Świątka ps. Jerzy. W maju 1945 roku oddział Jerzego, na mocy porozumienia z Hieronimem Dekutowskim został włączony do Zgrupowania Oddziałów DSZ Zapory. Tadeusz Radwański wziął udział w kilku akcjach przeciwko sowietom oraz miejscowym komunistom oraz posterunkom MO i ORMO. „Kostek” miał wykonać również kilka wyroków śmierci. Jego drużyna została rozbita 20 lipca 1946 roku. Początkowo „Kostek” ukrywał się przed władzami, a 4 kwietnia 1947 roku ujawnił się, zdając przy tym karabin kbk. Postanowił wyjechać do Wrocławia. W wyniku ubeckiej prowokacji został aresztowany 20 maja 1947 roku i skazany na karę śmierci, przy czym sąd uwzględniając amnestię zmniejszył karę na 15 lat pozbawienia wolności z utratą praw obywatelskich i honorowych na zawsze. Pół roku po procesie, 20 stycznia 1948 roku Tadeusz Radwański zmarł w szpitalu więziennym w Sztumie. Prawdopodobnie przyczyną zgonu było zapalenie płuc bądź gruźlica. W programie, historię „Kostka” opowiada siostrzeniec Waldemar Wroński.